A u mnie sprawy maja sie tak:


2010
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
październik
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
Inhalujący Ogre
Doświadczenie powiększa naszą mądrość,
nie zmniejsza jednak naszej głupoty.

W piątek ostatni, wybraliśmy się ze znajomymi do knajpki, posączyć płyny, zjeść coś niezdrowego oraz... Dać sobie popalić. 
I to w sensie dosłownym - otóż poszliśmy do knajpy, gdzie można było zapalić shishę. Oczywiście skorzystaliśmy z tej możliwości.

I to nawet ja, zapalony antagonista papierosów, dymu i innych takich. No cóż... Raz się żyje i warto by było wiedzieć o zo w tem chozi.

Nie było nawet źle. Powiem więcej - może nie zamierzam tego jakoś praktykować, ale doznanie było całkiem przyjemne. Dym nie gryzł, miał naprawdę przyjemny zapach i tylko podkreślał atmosferę w której sączyliśmy to i tamto. 

Naprawdę uważam, że warto było spróbować!

ogre 2010-01-25 08:22:19
skomentuj (1)
Karta Krewetkowa
Dziś rzeczywistą głową rodziny jest ten, kto decyduje, na jaki program nastawić telewizor.

Po raz pierwszy w życiu, dorobiłem się karty kredytowej. W ogóle to śmieszna sprawa jest, bo przez długi czas uważałem się za osobę o wyjątkowo słabej historii kredytowej (już chyba nawet o tym pisałem jakiś czas temu). 

Teraz zaś, nie dość że dano mi coś w sklepie na raty, to bank mój stwierdził że nie ma problemu i kredytową kartę mi przyznał. No i mam zgrzyta teraz, czy w ogóle toto przy sobie nosić, bo tak prawdę powiedziawszy, to ja strasznie nie lubię mieć długów.

Hmmm... Jak ktoś ma jakieś hinty odnośnie używania tego w sposób bezpieczny, racjonalny i odpowiedzialny to chętnie usłyszę.

ogre 2010-01-25 08:17:16
skomentuj (1)
Noworoczne atrakcje
Doświadczenie powiększa naszą mądrość,
Nie zmniejsza jednak naszej głupoty.

Mam niejasne wrażenie, że od kiedy zacząłem pisać co i jak u mnie na facebooku, to blog zaczął przymierać. Tym niemniej, mam zamiar ku potomności czasem tu jednak coś skrobnąć, więc bez obaw...

Z ostatnich wydarzeń, co najważniejsze mi się zdaje, to fakt, że w pracy mej idzie mi całkiem zacnie. Otóż po drugie - ewaluowano mnie. I co mnie wielce pozytywnie nastroiło, to fakt że sam sobie nie szczędząc pochwał w samoocenie, zostałem jeszcze wyżej oceniony przez kierownika mego. Co prawda jeszcze prezes to będzie reoceniał, ale humor i tak mam poprawiony.

No a co istotniejsze, to to "po pierwsze" czyli że plany sprzed jakiegoś czasu zaczęły się krystalizować i w pracy zostałem okrzyknięty Risk Managerem całego tego interesu. Czeka mnie masa pracy, ale ambitnej, ciekawej no i lepiej płatnej. 

Ogrzy happy

A poza tym, tak prywatnie z moją Panią to rozebraliśmy już choinkę, wzięliśmy się na poważnie za nasze odżywianie i za ćwiczenia, bawimy się naszymi hobby i generalnie jest nam bardzo dobrze.

Ogrzyki happy ^2 :)

ogre 2010-01-20 14:39:44
skomentuj (0)
Szafy
Ta notka powinna się pojawić już tydzień temu i niemalże zupełnie o niej zapomniałem. Jednakże aby potomni zadość mieli uczynione, stawiam ją dzisiaj.

Otóż nasze gniazdko, które dotąd składało się głównie z nas dwojga, kanapy, łóżka, komputera, i masy pudeł, zostało wyposażone w dwie szafy. 
Jak za dotknięciem magicznej pałeczki, mieszkanie stało się posprzątane, bardziej układne, pojawiło się więcej miejsca, okazało się że mamy balkon... ;)

Uh... Pierwsze kroki w stronę ucywilizowania tegoż miejsca zostały poczynione. Teraz idziemy za ciosem i walczymy o dalsze meble :)


ogre 2009-12-23 07:33:05
skomentuj (2)
I znowu...
Płynąca woda nie zarośnie rzęsą, próchnica nie strawi strzały w locie.

Znowu nic nie klikałem. Ot taka karma. Krótko więc wspomnę o tym co się działo, aby bloga mi nie skasowali a czytelnicy którzy tu czasem zerkną mieli jakieś pojęcie że jeszcze żyję.

Po pierwsze - Obszedłem urodziny. Dookoła ;) Spokojnie i bezstresowo, prześlizgnąłem się przez dwudziestą dziewiątą już rocznicę mych narodzin.

Po drugie - Zdawałem po raz kolejny egzamin na uprawnienia. Z teorii jestem dość zadowolony. teraz pozostaje mi przede wszystkim zabrać się za naukę do egzaminu ustnego. Dopuszczą mnie jeśli zdałem teorię. Dzisiaj wyniki więc będę wiedział czy powinienem się uczyć, czy jednak mogę sobie odpuścić ;)

Po trzecie - zacząłem się znowu ruszać. Skoro już nie mam musu przesiadywania nad parszywymi ustawami to mogę spokojnie się nabawiać zakwasów. "Jak boli to rośnie" jak mawiali w zeszłym stuleciu u mnie na treningach. No i dobrze - niech rośnie. Przynajmniej taki malutki nie będę ;)

ogre 2009-12-03 07:50:37
skomentuj (1)
Jerozolima cz.II
W Jerozolimie pozwoliliśmy sobie na kilka ciekawostek i przygód. Do ciekawszych chyba mógłbym zaliczyć:

  • Ściana płaczu. Co by nie mówić, ale miejsce ma swoją wyjątkową atmosferę i możliwość aby stanąć pod tym - nota bene fundamentem - to coś naprawdę nie do powtórzenia. Nie dlatego że ściana jest jakaś wyjątkowa. Ot, zwyczajna, dość stara oporówka. Ale to czym się stała, nadaje jej prawdziwego mistycyzmu.
  • Złoty Meczet - Jedno z najlepiej chronionych miejsc w Jerozolimie. I naprawdę, to coś znaczy. aby tam dotrzeć, trzeba było przejść prze dwa wykrywacze metalu i w sumie 4 posterunki, a i tak na miejscu wkoło krążyły już nie pojedyncze patrole, a całe oddziały ochrony. Oczywiście uzbrojone. Pomimo, że całkiem ładne miejsce, to strasznie nieprzyjazne turystom. Pomijając fakt, że nas stamtąd pogonili bo zbliżała się godzina modłów, to jeszcze jakiś autochton zaczął nas opieprzać i krzyczeć wymachując rękami. Dopiero po chwili zrozumiałem, że chodzi mu o to, że trzymam moją żonę za rękę... Ok. Co kraj, to obyczaj.

  • Casa Nova i lokacja Templariuszy - Zaciągnąłem tam Anię, aby obejrzeć jak Ci Templariusze tam sobie kiedyś rezydowali i mieszkali. Wąska, klimatyczna uliczka zawiodła nas pod odrzwia, nad którymi wisiał charakterystyczny pięciokrzyż. Już mieliśmy wchodzić, gdy podszedł do nas smutny pan w ciemnych okularach i spytał grzeczną angielszczyzną w czym może nam pomóc. Nasze zwiedzanie zakończyło się na informacji, że zamku tu już nie ma, teraz jest tu hotel. SIC!
  • Wieża Dawida i Cytadela - Jeden z naprawdę nielicznych zabytków w całym Izraelu, który był przygotowany do zwiedzania. Zachowane i zabezpieczone przed erozją elementy starej twierdzy broniącej główną bramę Jerozolimy (Jaffa Gate), elektroniczne przewodniki, makiety, rzeźby, przekroje. Można było obejrzeć i wiedzieć co się ogląda. A przy okazji nie było to poniszczone do granic możliwości.
Cytadela

Makieta Jerozolimy

  • Droga Krzyżowa i Bazylika Grobu Pańskiego - na koniec zostawiłem sobie nasze największe zaskoczenie. Najważniejsze miejsce Chrześcijaństwa. Przyznaję że znalezienie tego w Jerozolimie to prawdziwa sztuka. Chodziliśmy w kółko jakieś pół godziny, wróciliśmy do informacji gdzie nam narysowano drogę a i tak z trudem to znaleźliśmy. Drogę krzyżową przeszliśmy, nawet o tym nie wiedząc - tak była zastawiona straganami. Zresztą cała bazylika jest obstawiona kramami tak gęsto, że w ogóle jej nie widać. Jedyne wejście, to przez wąską bramę na niewielki dziedziniec, gdzie z całej bazyliki widać mniej więcej tyle:
Samo zaś wnętrze, budzi bardzo sprzeczne wrażenia. Z jednej strony hasła "remont" nie słyszało od wieków. Pod ścianami stoją odpadnięte płyty marmurowe, posadzka jest podziurawiona stopami milionów turystów i pielgrzymów, setki ludzi stoją w różnych miejscach modląc się i podziwiając... Tak - bo pomimo zaniedbania, obiekt jest niesamowity. Już sam rozmiar przytłacza - choćby sam fakt, że wewnątrz bazyliki stoi mniejszy kościół już coś powinien powiedzieć. 
Co kawałek znajdują się inne święte elementy, pokazując że bazylika swym zasięgiem obejmuje praktycznie cały cmentarz. Jest miejsce więzienia Chrystusa, Golgota (która wcale nie jest górą a skałą i to wcale nie imponującą), oczywiście kościół z grobem Pańskim, a ponadto nawy na których układane są relikwie, kilka ołtarzy, podziemia... Pełen trójwymiar.

Z wielu historii które tam usłyszeliśmy i poznaliśmy, mi do gustu przypadła jedna - otóż BGP jest miejscem które uznają wszystkie odłamy Chrześcijaństwa. Powstał więc problem, komu powierzyć opiekę nad tym miejscem. Kto ma je chronić. Z oczywistych względów, ten zakon/odłam/sekta który by został wybrany, zostałby również wzniesiony ponad inne. Dlatego też wybrano zupełnie inną opcję. I przyznaję, że jej roztropność wielce przypadła mi do gustu.

Otóż ochronę nad BGP powierzono ... Muzułmanom. A to Ci psikus, co nie? ;)

Divide, et impera jak mawiał pewien mądraliński :D

ogre 2009-11-09 07:52:38
skomentuj (0)
Jerozolima
- You go to certain death. 
- All death is certain

Dnia kolejnego, na drodze naszej stanęła Jerozolima.

Cóż było zrobić? Przeszliśmy po niej ;)

Osobiście J. mnie zaskoczyła. Muszę to przyznać bez bicia, chociaż z drugiej strony moja wiedza w tej mierze nikła była i wyobrażenie zbudowane było raczej na filmach typu "Królestwo Niebieskie" niż na rzeczywistości. Tak więc muszę powiedzieć, że pojechałem tam nie mając pojęcia jak to wygląda. Muszę dodać,że twórcy "Kingdom of Heaven" też nie mieli pojęcia jak to wygląda ;)

Pominę "nową" jerozolimę, która jest po prostu miastem. Zwykłym, zakorkowanym, z ludźmi spieszącymi tu i tam, budowami, mandatami itp.
Ważniejsza jest "Stara Jerozolima". Czyli targowisko.
Tak, tak moi mili - Najważniejsze miejsce Chrześcijańskiego świata jest jednym wielkim placem kupieckim.

Jerozolima

Uuuwielbiam

Aby było weselej, pośród kramów, zapachów i kolorów, odkryłem w sobie zamiłowanie do targowania się. Bo to naprawdę, takie przerzucanie się argumentami w radosnej atmosferze strasznie mi się podobało. Żona ma umiłowana z podziwu wyjść nie mogła, jak ja w ogóle to wytrzymuje, nie wspominając o tym że może mi się to podobać. 
A ja tak sobie myślę, że podstawowa różnica to podejście tamtejszych kupców.
U nas, jak się zapyta czy da się jakiś upust dostać, to się słyszy "Panie, ale ja nie mogę. Szef nie pozwoli, nie da rady".
Tam, kiedy podają Ci cenę, a Ty pytasz ile się da urwać, to słyszy się" "A ile dla Ciebie to jest warte? Ile byś za to mógł dać?". Po czym jak się poda cenę, to miast czegoś w stylu "Chyba ogłupiałeś?!" to mówią: "Ok. Nie chciałbym abyś przyjął to jako obrazę. Nadal jesteśmy przyjaciółmi, ok? Ale ja aż tyle nie mogę upuścić... Popatrz - to jest *tu następuje reklama towaru* ... Mogę trochę upuścić, ale nie aż tyle. Powiedzmy że sprzedam Ci za..." I tak to się zaczyna.
Prawdziwa przyjemność.

Kolejna sprawa to broń. Pełno jej tam. Ochrona w Izraelu jeśli nie jest - jak głosi plotka - najlepsza na świecie, to z pewnością najliczniejsza. Niemal na każdym rogu stoi ktoś z automatem. Każdy ważniejszy zabytek ma swoją osłonę. Każde wejście do miejsca publicznego ma wykrywacz metalu i jakiegoś ochroniarza. A w samej Jerozolimie ochrona jest chyba poczwórna. 

Za mundurem... Panowie sznurem?

I jeszcze jedni




ogre 2009-11-02 09:11:13
skomentuj (1)
Wojny i inne twarzoklepy
Polak w USArmy
Martial Blade Concepts
Medieval Retro

Komiksy wszelakie
Darths and Droids
SOREthumbs
Misfile
Lowroad 75
Order w końcu i na mojej stronie

Art... Czyli wszystko co piekne:
Dorian klasa sama w sobie
Jae Grafiki fantasy
Obrazek... podczas kreacji :>_
Wrocław - najpiękniejsze z miast
Grafika fantasy kilka obrazkow, ktore mi sie spodobaly
Fantasy "Erotyka i fantastyka"

Ludzie... Raczej istoty, ktore spotkalem na swej drodze ;)_
Publiczny
7th Ogre
Niebieskoskrzydła
Surprise! Guess who
Gobos v2.0 Gobliny kontratakują! czyli compactowa wersja Ogra
M&Ms Blog zemsty czyli "zawsze tu piszę nie na temat" ;)_
To nie anioł! To nie cherubin! To Boska!
Rotsuken ...Otaku Rotsuken
Fiach Dubh Laidir
Ogrza żonka My No1.

Garsc linkow:
Seagull
Aktywności i kalorie
Przygotowania weselne
NASZE fotki
Kropki
Hit it! Ogr, kij i ...
Ant Kendo
Darwin Awards
Modelka, piórko i...pomysł na reklame :D_
Teścik Leonardo Jak myślisz: jak myślisz?
Wielkie Ogrowanie 2003 i kilka innych fotek czyli Pabisiowe pstryki
SPMP Takimi rzeczami sie zajmuje
Mensa
:)_ Cos co moze was ucieszyc
statystyka